Skrzyneczka miała być biała z jakimś kwiatkiem, oraz napisem. I wiecie co, powiem Wam, że pomimo niewygórowanych wymagań, wbrew pozorom wcale nie było łatwo ją zrobić. Bo jak dla mnie było po prostu za biało :-)
Wieczko skrzyneczki jest zamalowane dość dobrze, ale już jej boki są tylko pobielone, czyli pomalowane rozwodnioną farbą, żeby było ładnie słoje drewna widać.
Lubie do deco dodawać pasmanteryjne dodatki więc i tu się też znalazły.
Mam nadzieję, że skrzyneczka spodoba się koleżance jak i że przypadnie do gustu obdarowanym :-)
A wy co o niej sądzicie?
A teraz reszta drobnicy, która się u mnie nazbierała.
I to na dzisiaj wszystko :-)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że tu zaglądacie :-)