WCZORAJ WIECZORKIEM ZACZĘŁAM NOWĄ KSIĄŻKĘ......
ZAPOWIADA SIĘ ZNAKOMICIE.

Mam na imię Kaśka. Jestem mężatką i mamą Jagody i Filipa. Taka ze mnie trochę kura domowa:-) Kocham poznawać świat i ludzi. Prace manualne zawsze sprawiały mi dużą radość. W tej chwili są odskocznią od dnia codziennego. Koralikowanie, szydełkowanie, decuopage czy szycie pozwala mi się odprężyć. Lubie rysować i fascynuje mnie fotografia. Moją pasją są również książki. Cały czas ucz się czegoś nowego. Mam nadzieję, że będziecie mnie dopingować w moich zmaganiach.
czwartek, 28 lutego 2013
WITAM.....
...CIĘ MARIO NA MOIM BLOGU:-) BARDZO MI MIŁO, ŻE TU JESTEŚ:-)
KUMIHIMO JEST NAPRAWDĘ BARDZO PROSTE.
KUMIHIMO JEST NAPRAWDĘ BARDZO PROSTE.
środa, 27 lutego 2013
MAKRAMA
WCZORAJ W WOLNEJ CHWILI ZROBIŁAM MAKRAMOWĄ BRANSOLETKĘ I NASZYJNIK.
LUBIĘ POŁĄCZENIE CZERWIENI Z FIOLETEM. NASTRAJA MNIE OPTYMISTYCZNIE.
KORALIKI MIAŁAM Z TAK ZWANEGO ODZYSKU. SĄ Z MOJEJ BARDZO STAREJ BRANSOLETKI, KTÓRA MI SIĘ ROZWALIŁA. A JAK JUŻ KIEDYŚ PISAŁAM JESTEM OSOBĄ, KTÓREJ WSZYSTKO MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, WIĘC JEJ NIE WYRZUCAŁAM. TERAZ KORALIKI PRZYDAŁY SIĘ. ZNOWU ZE STAREGO MAM COŚ NOWEGO:-)
LUBIĘ POŁĄCZENIE CZERWIENI Z FIOLETEM. NASTRAJA MNIE OPTYMISTYCZNIE.
KORALIKI MIAŁAM Z TAK ZWANEGO ODZYSKU. SĄ Z MOJEJ BARDZO STAREJ BRANSOLETKI, KTÓRA MI SIĘ ROZWALIŁA. A JAK JUŻ KIEDYŚ PISAŁAM JESTEM OSOBĄ, KTÓREJ WSZYSTKO MOŻE SIĘ PRZYDAĆ, WIĘC JEJ NIE WYRZUCAŁAM. TERAZ KORALIKI PRZYDAŁY SIĘ. ZNOWU ZE STAREGO MAM COŚ NOWEGO:-)
IDZIE WIOSNA
AŻ MI SIĘ BUŹKA UŚMIECHNĘŁA. DZISIAJ BĘDĄC NA SPACERKU W PARKU Z MOJĄ PYŚKĄ NAPOTKAŁAM PRZEBIŚNIEGI !!! CUDNIE WYGLĄDAŁY....TO ZNACZY, ŻE WIOSNA TUŻ, TUŻ. MAM TAKĄ NADZIEJĘ, BO JUŻ TEJ ZIMY MAM TROCHĘ DOSYĆ.
wtorek, 26 lutego 2013
niedziela, 24 lutego 2013
sobota, 23 lutego 2013
TUTEK PRZYWIESZKA Z KORALIKÓW
ROBIĄC TĄ PRZYWIESZKĘ POSTANOWIŁAM PRZY OKAZJI ZROBIĆ MINI KURSIK. MOŻE KOMUŚ SIĘ PRZYDA. PRZYWIESZKA WYGLĄDA TAK:

A WIĘC ZACZYNAMY
DO STWORZENIA TAKIEJ PRZYWIESZKI POTRZEBNY BĘDZIE WIĘKSZY KORALIK I DROBNE KORALIKI, ORAZ KRAWATKA, ŻYŁKA I IGŁY.
NAWLEKAMY DUŻY KORALIK NA ŻYŁKĘ I PRZEWLEKAMY ŻYŁKĘ PO DWA RAZY, ABY POWSTAŁA BAZA, NA KTÓRA BĘDZIEMY PRZYSZYWAĆ MAŁE KORALIKI. WZOROWAŁAM SIĘ NA KURSIE ZNALEZIONYM NA STYLOWI.PL
DLA JASNOŚCI POKAZUJĘ FOTKĘ ZE STYLOWI.PL. ŁADNIE OBRAZOWO JEST TAM TO PRZEDSTAWIONE.
U MNIE WYGLĄDA TO TAK
ZACIĄGAMY I ZACZYNAMY PRZYSZYWAĆ KORALIKI
U MNIE WYGLĄDA TO TAK:
A U STYLOWYCH TAK:
PRZYSZYWAMY KORALIKI AŻ OSTATNI BĘDZIE BLISKO PIERWSZEGO
PRZECHODZIMY DO RZĘDU DRUGIEGO. W RZĘDZIE DRUGIM PO KAŻDEJ STRONIE DUŻEGO KORALIKA DODAŁAM PO JEDNYM WIĘCEJ MAŁYM KORALIKU
U MNIE WYGLĄDA TO TAK:
U STYLOWYCH TAK:
I TAK SAMO JAK ZA PIERWSZYM RAZEM OBSZYWAMY MAŁYMI KORALIKAMI DOOKOŁA.
ZACZYNAMY TRZECI RZĄD. TU WYBRAŁAM KORALIKI W KSZTAŁCIE KRYSZTAŁKÓW.
OBSZYWAMY DOOKOŁA
NASTĘPNIE DO KRYSZTAŁKÓW DOSZYWAMY ZNOWU MAŁE KORALIKI. TUTAJ ROBIŁAM TO TAK: W JEDNO OCZKO JEDEN KORALIK, W DRUGIE DWA, JEDNO, DWA I TAK DOOKOŁA.
TERAZ SEDNO SPRAWY. SKŁADAMY RAZEM POWSTAŁĄ OBRĘCZ I ZSZYWAMY Z DODATKOWYMI KORALIKAMI
PO ZSZYCIU WYGLĄDA TO TAK
TERAZ NA ŻYŁKĘ NAWLEKAMY KORALIKI { JA NAWLEKŁAM 10} I TWORZYMY PĘTELKĘ. ZSZYWAMY, RESZTĘ ŻYŁKI WCIĄGAMY DO ŚRODKA I NADMIAR OBCINAMY.
DOKŁADAMY KRAWATKĘ I PRZYWIESZKA GOTOWA
W TEN SAM SPOSÓB ZROBIŁAM RÓWNIEŻ KOLCZYKI.
MAM NADZIEJĘ, ŻE KOMUŚ PRZYDA SIĘ MÓJ TUTEK. PROSZĘ O KOMENTARZE I EWENTUALNE SUGESTIE .
PRZYWIESZKI
Z RACJI TEGO, ŻE NIE LUBIE SIEDZIEĆ BEZCZYNNIE, W MIEDZY CZASIE ZROBIŁAM PRZYWIESZKI DO TELEFONU
ZE SZNURKA KUMIHIMO
I WAŻKĘ Z KORALIKÓW
ZE SZNURKA TURECKIEGO
NIEKTÓRE SZNURECZKI ZAŁAPAŁY SIĘ NA WYKOŃCZENIE. POWSTAŁ WIĘC OTO TAKI BRELOK
I BRANSOLETKA
TE SZNURECZKI POWSTAŁY Z KORALIKÓW PODŁUŻNYCH. MUSIAŁAM SPRAWDZIĆ JAK TAKIE SZNURKI WYJDĄ Z RURKOWYCH KORALIKÓW. JAK DLA MNIE TO FAJNIE. A JAK SIĘ WAM PODOBAJĄ?
SZNUR TURECKI
NAUKA ROBIENIA SZNURKÓW TURECKICH, POSZŁA MI NADZWYCZAJ SZYBKO. NANIZAŁAM KORALIKI I WZIĘŁAM SIĘ DO ROBOTY, UCZĄC SIĘ OCZYWIŚCIE Z TUTKÓW U WERAPH . SĄ BARDZO CZYTELNIE NAPISANE. POWSTAŁY MI TAKIE CUDEŃKA KTÓRE TERAZ CZEKAJĄ NA WYKOŃCZENIE. NIESTETY, NIEKTÓRE POCZEKAJĄ CIUT DŁUŻEJ, PONIEWAŻ W MOIM PUDEŁECZKU NAGLE I NIESPODZIEWANIE BRAKŁO KOŃCÓWEK:-)
SZNURKOWI KUMIHIMO BYŁO SMUTNO,WIĘC TEŻ MUSIAŁAM GO WZIĄĆ W GRONO KORALIKÓW:-)
czwartek, 21 lutego 2013
DOBRANOC
ZROBIŁO SIĘ CIUT PÓŹNO, WIĘC ZMYKAM POCZYTAĆ I SPAĆ. JUTRO PRZECIEŻ TEŻ JEST DZIEŃ. TYM RAZEM DO PODUSZKI WYBRAŁAM
DOPIERO ZACZĘŁAM, A JUŻ SIĘ UŚMIAŁAM :-)
ACH CI CHŁOPCY
KTO BY POMYŚLAŁ, ŻE CHŁOPCY TEŻ LUBIĄ BIŻUTERIE. OCZYWIŚCIE TYLKO TAKĄ MĘSKĄ :-) MÓJ SYN ZAŻYCZYŁ SOBIE COŚ NA SZYJĘ, DO CZEGO BĘDZIE MÓGŁ PRZYPIĄĆ KRZYŻYK. WIĘC MAMUSIA WZIĘŁA SIĘ DO ROBOTY I JEST. FILIP ZADOWOLONY BARDZO, TYLKO KRZYŻYK GDZIEŚ WCISNĄŁ I NIE UMIE ZNALEŹĆ.
BRANSOLETKI
A TAK POZA TYM TO ROBIŁAM JESZCZE OTO TAKIE BRANSOLETKI W RAMACH NAUKI, JAK ZAGINAĆ WSZELKIEGO RODZAJU KOŃCÓWKI.
ŻMIJKA NUMER DWA
A W ZASADZIE TRZY, BO PIERWSZA JUŻ TEŻ KIEDYŚ BYŁA, ALE JAKOŚ WTEDY NIE CHCIAŁY MI WYCHODZIĆ TE SKOSY. TERAZ JUŻ WIEM GDZIE ROBIŁAM BŁĄD I OTO JEST KOLEJNA. CIUT DŁUŻSZA, ABY DWA RAZY PRZEWINĄĆ NA RĘCE.
NIEBIESKO CZERWONA ŻMIJAK
W KOŃCU UDAŁO MI SIĘ SKOŃCZYĆ MOJĄ ŻMIJKĘ. WYSZŁA TAK JAK CHCIAŁAM. A TO WSZYSTKO DZIĘKI KURSIKOWI OD WERAPH. POLECAM JEJ STRONKĘ. DZIEWCZYNA JEST SUPER.
PACZUSZKA
KILKA DNI TEMU DOSZŁA MOJA PACZUSZKA Z RÓŻNOŚCIAMI. ALEŻ BYŁAM SZCZĘŚLIWA
OD RAZU ZABRAŁAM SIĘ ZA TWORZENIE:-)
poniedziałek, 18 lutego 2013
KOLOR ZIEMI
WIECZORKIEM ZROBIŁAM TEŻ KOMPLECIK W KOLORZE ZIEMI. TAKI TROCHĘ INDIAŃSKI....TYLKO PIÓREK MU BRAKUJE:-)
A ŻE MIAŁAM BARDZO DUŻY KORALIK PERŁOWY I NIE ZA BARDZO WIEDZIAŁAM DO CZEGO GO WYKORZYSTAĆ, POWSTAŁ SOBIE TAKI OTO PAJĄCZEK;-) TEŻ
PRZYWIESZKA.....CO JA MAM Z TYMI PRZYWIESZKAMI???
PAJĄCZEK PREZENTUJE SIĘ TAK. JAK NA PRAWDZIWEGO PAJĘCZAKA PRZYSTAŁO SIEDZI SOBIE NA DREWIENKU.
KORALIKOWANIA CIĄG DALSZY
DZISIAJ WZIĘŁAM SIĘ ZA SKOŃCZENIE PIRAMIDKI. POWSTAŁA Z NIEJ PRZYWIESZKA DO TELEFONU. PREZENTUJE SIĘ CAŁKIEM PRZYZWOICIE.
SPOTKANIE ;-)
WCZORAJ MIAŁAM BARDZO UDANY WIECZÓR TOWARZYSKI. PO DZIEWIĘTNASTU LATACH OD UKOŃCZENIA SZKOŁY ŚREDNIEJ {TERAZ KAŻDY SOBIE POLICZY ILE TO JA MAM JUŻ LATEK...}W KOŃCU UDAŁO SIĘ MI SPOTKAĆ Z LUDŹMI Z KLASY.
WSPOMNIENIOM NIE BYŁO KOŃCA...DUŻO ŚMIECHU I W OGÓLE WRÓCIŁAM DO DOMU ZACHWYCONA. NIESTETY, Z CAŁEJ KLASY NA SPOTKANIE UDAŁO SIĘ PRZYJŚĆ TYLKO SIEDMIU OSOBOM. ALE I TAK BYŁO REWELACYJNIE. POSTANOWILIŚMY TO JAK NAJSZYBCIEJ POWTÓRZYĆ. BYLE NIE ZNOWU ZA 19 LAT......
Subskrybuj:
Posty (Atom)